Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pisanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pisanie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 25 lutego 2010

Malarstwo jest ważne dla prozaika i poety (10)






















Malarstwo jest ważne dla prozaika i poety nie tylko dlatego, że pomaga mu dostrzec i polubić barwy i światło. Malarz często dostrzega to, czego inni nie widzą lecz dzięki jego obrazom otwiera się inne spojrzenie. Na takie dzieła jak Rafaela, Michała Anioła, Da Vinci, można patrzeć godzinami, im dłużej się człowiek w nie wpatruje tym silniej wzbiera się niepojęte wzruszenie. Zawarta w tych obrazach doskonałość duchowa, wyzwoli moc geniusza i pozwoli stworzyć nowe dzieło.
Od dawna wiadomo, że sztuka wymaga od artysty bezgranicznego poświęcenia, często obalenia reguł stworzonych przez innych, i poruszania się własnymi drogami. Tylko wtedy można posiąść ową magiczną, metafizyczną siłę która popycha nas w życiu do tego aby tworzyć.
Sztuk pięknych nie da się ujednolicić i zamknąć w określone formy. Sztuka pisania, malowania, poezji, muzyki jest organizmem żywym, tak żywym jak ludzie co ją tworzą. Dla każdego twórcy, to co stworzył jest jego własnością duchową i fizyczną, jest jakby jego nowo narodzonym dzieckiem, z którym wiąże go nierozerwalna więź. Życie artystów i twórców jest z reguły trudne... jak powiedział poeta Zbigniew Herbert - „tylko życie trudne jest godne artysty”.

poniedziałek, 22 lutego 2010

Moje rozmyślania o malarstwie cd. (6)





















Pejzaż działa na nas zawsze, zależnie od tego, jak jest bliski naszym odczuciom i czy wiernie oddaje koloryt narodowy czy regionalny. Mieszkałam kiedyś na Mazowszu i do dzisiaj wspominam ten bezkresny horyzont i te polskie wierzby, stare pnie ze sterczącymi gałęziami, latem pokryte liśćmi co w szumie wiatru grały Chopina. Wiosną natomiast, sterczały rozczapierzone usiane srebrnymi baziami, aksamitnymi w dotyku i ciepłymi, podobnymi do wielkanocnych kurczaczków. Miało się wrażenie, że bazie są żywymi istotami, które wchłonęły całe ciepło wiosennego dnia.


Podczas podróży zachwycam się często wspaniałością obcej przyrody, nie zaćmi ona jednak w żaden sposób naszej polskiej. Urodziłam się w Polsce i kocham ten krajobraz choć czasem bywał on szary, ale tą szarością i podmuchem północnego-wschodniego wiatru był piękny w swej nostalgii.

Moje rozmyślania o malarstwie cd.(4)






















Często bywa, że po przeczytaniu opowiadania, powieści, reportażu, nie pozostaje nic nam w pamięci poza gromadką bezbarwnych postaci. Pomimo starań nie możemy przypomnieć sobie tych bohaterów, ponieważ autor nie wyposażył ich w żaden żywy rys charakteru. Szarość ta wynika nie tylko z ubóstwa duchowego i niewiedzy autora, po prostu wynika z obojętności i ignorancji. Aby naprawdę pisać ciekawie trzeba samemu stać się uczestnikiem zdarzeń lub przeżywać je razem z bohaterami. Są takie nowele, powieści gdzie czytając mamy uczucie, że się dusimy brak nam powietrza, mamy uczucie że coś musi się stać, przyjść jakiś huragan, burza i zburzyć tą duszną atmosferę.


Aby pisać, malować trzeba rozbudzić wrażliwość. Trzeba nauczyć się patrzeć, widzieć ludzi i wszechświat, tylko ten co kocha, może o nich pisać i ich malować.


Natchnienie lub wena twórcza to co się określa pierwiastek duchowy dzieła, obojętnie czy jest to powieść lub też namalowany obraz. Każde takie dzieło zawiera w sobie duchowe doświadczenia, myśli i przeżycia autora. Pisarz, malarz nie może lekceważyć niczego, co poszerza jego horyzonty, jeżeli jest naturalnie mistrzem, a nie zwykłym rzemieślnikiem powielającym „przedmioty”.


Natchnienie może też płynąć z dzieła wielkiego mistrza jak Salvador Dali. Będąc w Figueras i Cadaques przeżyłam zderzenie z tą sztuką, która zachwyciła mnie swą szaloną ekstrawagancją a zarazem metafizyczną metamorfozą. Jego obrazy obudziły we mnie inspiracje do tego stopnia, że zaczęłam świadomie i podświadomie transponować elementy z jego dzieł.